ZAKWAS ŻYTNI

Przedstawiam Wam Witolda. Mój zakwas żytni na chleb wczoraj obchodził swoją pierwszą miesięcznicę. Z tej okazji dzielę się z Wami w końcu bardzo prostym przepisem.

73f3a-img_3734

Przede wszystkim musimy mieć do tego mąkę. Nie znam się na tym jeszcze na tyle, żeby rozpisywać się tu o każdym rodzaju, ale wiem, że na chleb nadaje się wszystko powyżej typu 720. Na sklepowych pułkach można znaleźć sporo wszelakich mieszanek i na to trzeba uważać bo często zawierają jakieś suszone drożdże i inne dodatki. Ja mam wypróbowaną jedną, kupuję ją w Intermarche. Typ 2000 (razowa), pełnoziarnista, ekologiczna mąka żytnia z firmy Bio Planet (TUTAJ dla Was link do ich strony). Na zakwas – rewelacja! Do wypieków również.

Mając już dobrą mąkę, bierzemy się za robienie zakwasu. Potrzebny duży słój i letnia woda. Przegotowana, mineralna – obojętnie, ale nigdy nie z kranu bo możemy go zabić (jak to dramatycznie brzmi 😀 )! Najlepiej zacząć rano lub wieczorkiem bo mniej więcej co 12 godzin coś z nim robimy, wtedy łatwiej temu sprostać. Dajemy do słoja szklankę wody i szklankę mąki, mieszamy, przykrywamy ściereczką (inaczej z góry może wyschnąć) i odstawiamy w ciepłe miejsce.
Po 12 godzinach możemy go przemieszać. Już po pierwszej turze powinno się pokazać sporo bąblów, to znaczy, że nasz zakwas zaczyna żyć! 😀
Po kolejnych 12 godzinach (czyli po 24 od rozpoczęcia) dokarmiamy go po raz pierwszy. Ja oczywiście robię to na oko, ale powinno się dodać pół szklanki wody i pół szklanki mąki. Wymieszać i znowu odstawić. Po kolejnych 12 godzinach (czyli po 24 od pierwszego mieszania) znowu mieszamy. I tak w kółko. Co dobę dokarmiamy i co dobę tylko mieszamy, nie łącząc tego z sobą. Z dnia na dzień zakwas będzie co raz bardziej aktywny.
Po 5 dniach nasz zakwas będzie gotowy do pierwszego użycia. Chwalebna chwila. Trzeba się nią nacieszyć!

abe79-img_3782

Zawsze pamiętajmy, że nie można zużyć całego na raz. Odrobinę zostawiamy i dalej go karmimy. Jeżeli nie zamierzamy go używać przez dłuższy czas to zakręcamy słoik i odstawiamy do lodówki. Jak dobrze zrozumiałam P. Ewę z MojeTworyPrzetwory (rewelacyjny blog, uwielbiam!) można go trzymać w lodówce 7 dni, potem trzeba go wyjąć, pozostawić w ciepełku aby się aktywował, i dokarmić. Po tym znowu możemy go schować do lodówki.
Dla mnie jest to taki mały cud na ziemi. Wystarczy połączyć odrobinę maki z wodą.. Czyż to nie wspaniałe? 😉

1d442-img_3850

Mam nadzieję, że ta notka i mój chaotyczny styl jest dla Was chociaż trochę zrozumiały. Czekam na Wasze pytania i sugestie 🙂

Advertisements

2 thoughts on “ZAKWAS ŻYTNI

  1. Świetny wpis!!! Zazwyczaj piekę chleb z zaczyny drożdżowego ale chyba spróbuję przygotować go tym razem na żytnim zakwasie 🙂
    Bardzo fajny blog i ciekawe przepisy! Zapraszam też czasami do mnie 😉

    Lubię to

Skomentuj

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Log Out / Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Log Out / Zmień )

Facebook photo

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Log Out / Zmień )

Google+ photo

Komentujesz korzystając z konta Google+. Log Out / Zmień )

Connecting to %s